Historia Anny, 47 lat, z Wrocławia — i jak jeden komentarz przy skrzynkach pocztowych rozwiązał problem, który miała od dziewięciu lat.
Była sobota przed Wielkanocą. Umyte firanki, wysprzątany balkon, odkurzony każdy kąt. Na liście zostało jedno: okna.
Wewnętrzne — żaden problem. Ale zewnętrzne? Szóste piętro.
Zrobiłam to, co zawsze. Otworzyłam okno na oścież, wychyliłam się przez parapet, jedną ręką trzymając framugę, drugą przecierając mokrą ścierką. Mąż stał za mną i powtarzał „uważaj, uważaj". Serce biło za szybko. Szyba i tak wyszła w smugi.
Robot w akcji — jedno naciśnięcie i myje sam, bez Twojej obecności przy oknie.
Usiadłam potem na kanapie i patrzyłam na te okna. Brudne na zewnątrz. Jak zawsze. Bo zewnętrzna strona to jest właśnie ten problem, o którym nikt nie mówi głośno: na wyższych piętrach po prostu nie da się normalnie umyć okien od zewnątrz.
Albo ryzykujesz i wychylasz się przez parapet. Albo płacisz firmie 50–70 zł za jedno okno. Albo zostawiasz brudne i udajesz, że tego nie widzisz.
Przez dziewięć lat wybierałam na zmianę opcję drugą i trzecią. Wiosną i przed Bożym Narodzeniem. Mąż zawsze stał za mną. Zawsze był strach.
Próbowałam raz powiedzieć o tym w sklepie z artykułami do domu. Sprzedawca wzruszył ramionami: „Na wyższe piętra to tylko firma sprzątająca albo mycie od środka. Nic innego nie ma."
Wyszłam bardziej sfrustrowana niż przed wejściem.
Problem, który zna każdy mieszkaniec bloku — zewnętrzna strona okna na wyższym piętrze, do której normalnie nie ma bezpiecznego dostępu.
Wszystko zmieniło się przez jeden przypadkowy komentarz na klatce schodowej.
Pani Grażyna z czwartego — ta z zawsze lśniącymi oknami, na którą patrzyłam z zazdrością od lat — powiedziała mi przy skrzynkach pocztowych: „Aniu, ja od roku w ogóle nie myję okien."
Spojrzałam na nią jak na wariatkę. Jej okna lśniły jak lustro.
„Mam robota. Sama sobie jeździ po szybie i myje."
Nagranie rzeczywiste — robot myje zewnętrzną szybę na wysokim piętrze bez udziału człowieka, bez smug.
Pokazała mi na telefonie. Robot wielkości grubej książki, przyklejony do zewnętrznej strony okna siłą ssania. Poruszał się metodycznie w górę i w dół, spryskując wodą i ścierając brud. Nie spadał. Czuł krawędź szyby i zawracał.
Ssanie 3000 Pa, cztery sensory krawędziowe, wbudowany zbiornik z automatycznym spryskiwaczem — i gwarancja pięć lat, najdłuższa w tej kategorii na rynku.
Ssanie 3000 Pa — robot trzyma się szyby pewnie nawet przy wietrze, na każdym piętrze.
Przez uchylone okno przyklejasz robota do zewnętrznej szyby — ssanie 3000 Pa trzyma go natychmiast. Cztery sensory wykrywają krawędź i robot zawraca zamiast spaść. Zbiornik spryskuje szybę automatycznie podczas jazdy. Tryb Auto: jedno naciśnięcie — robot robi resztę sam, bez Twojej obecności przy oknie.
Działa na oknach z ramą PVC i aluminium oraz na bezramowych przeszkleniach balkonowych. Minimalne okno: 40×40 cm. Certyfikat CE.
Wbudowany zbiornik z automatycznym spryskiwaczem — robot sam nawilża szybę podczas jazdy. Do 170 spryśnięć bez uzupełniania.
Co mnie przekonało ostatecznie? Płatność przy odbiorze. Żadnej karty, żadnych danych w internecie. Płacisz kurierowi gotówką. 30 dni na zwrot jeśli nie jesteś zadowolona.
Zamówiłam tego samego wieczoru o 23:14, w piżamie na kanapie. Trzeciego dnia kurier był pod drzwiami.
Zbiornik napełniony. Przycisk wciśnięty. Robot przyklejony do zewnętrznej szyby przez uchylone okno — ssanie chwyciło natychmiast. Zamknęłam okno. Odeszłam.
Okno sypialni, brudne od ponad roku? Czyste po dziesięciu minutach.
Potem kuchnia. Potem salon. Potem balkon. Niecała godzina i ani razu nie wychyliłam się przez parapet. Mąż nie stał nerwowo za mną. Nikt się nie bał. Po raz pierwszy od dziewięciu lat.
Przed i po — ta sama szyba, dziesięć minut różnicy. Bez smug, bez ryzyka, bez wysiłku.
Cztery sensory krawędziowe — robot sam wykrywa koniec szyby i zawraca. Działa na oknach z ramą i bezramowych przeszkleniach.
Działa na przeszkleniach bezramowych, taflach balkonowych i drzwiach tarasowych — nie tylko na klasycznych oknach.
Tydzień później zatrzymała mnie sąsiadka z ósmego piętra przy wejściu do bloku — pytała o model. Podałam link. Dwa tygodnie po niej zadzwoniła kolejna, z dziewiątego.
W naszym bloku jest teraz pięć takich robotów. Wszyscy mamy czyste okna od zewnątrz — po raz pierwszy od lat.
Kompletny zestaw: robot + zbiornik wody + ściereczki z mikrofibry + pilot zdalnego sterowania + linka bezpieczeństwa + instrukcja.
Jeśli mieszkasz na wyższym piętrze i zewnętrzna strona okien jest dla Ciebie od lat niedostępna — przynajmniej sprawdź, czy ta oferta jest jeszcze aktywna.
Promocja −42% wciąż działa: z 689 zł do 399 zł, płatność przy odbiorze, pełny zestaw w pudełku.
Bożeno, dokładnie to samo u mnie! Kawa podczas mycia okien to nowy standard 😄 Cieszę się, że przestałaś ryzykować — ja czekałam z tym za długo.
Tomku, świetny pomysł na prezent! 9. piętro bez tego robota to naprawdę misja niemożliwa. Cieszę się, że teściowa ma teraz spokój 😊
Kasiu, uczciwa opinia — dziękuję! Przy naprawdę dużych przeszkleniach warto mieć wodę pod ręką. Na standardowych oknach zbiornik spokojnie wystarcza na całą szybę.
Empowering creators with tools that last. Sourced for performance, delivered with integrity.
Rep: Liu Fei
Company: Advan Hong Kong Technology Limited
RM 1307 13/F KENBO COMMERCIAL BUILDING
335-339 QUEEN'S ROAD WEST, HK
support@refinox.shop